Marnienie – gdy nie masz siły odpisywać na maile i dawać z siebie wszystko

Czy zdarza Ci się: odsuwać od siebie myśl o zbliżających się deadline’ach, mieć coraz dłuższą listę „to-do”, a mimo to zamiast działać patrzeć w monitor albo zabierać się za drobne zadania, by tylko odsunąć te właściwe? Jeżeli tak – możesz być jedną z osób, które w pracy „marnieją”.
Termin (ang. languishing) wprowadził amerykański socjolog i psycholog Corey L. M. Keyes – i oznacza stan, w którym nie jesteśmy w depresji, ale też nie czujemy się dobrze. Charakteryzuje go brak energii, motywacji, poczucia sensu.

Więcej informacji znajdziesz tu: https://positivepsychology.com/languishing/

W kontekście zawodowym — marnienie oznacza, że praca już Cię nie inspiruje, że funkcjonujesz na autopilocie, że masz wrażenie, iż „jakoś to przelecę”, ale bez pasji, bez zaangażowania.


1. Czym jest „marnienie” w pracy (languishing)

Termin languishing oznacza stan, który Keyes opisał jako przeciwny do „flourishing” (rozkwit) – nie tyle choroba, co brak dobrostanu.
W praktyce może to wyglądać tak:

  • czujesz brak energii, choć „powinieneś” działać,
  • robisz rzeczy mechanicznie, bez radości,
  • brak Ci poczucia, że praca ma sens lub że Ty tworzysz coś ważnego,
  • funkcjonujesz, ale nie rozwijasz się, nie „rośniesz”.

Oznacza to, że choć jesteś obecny fizycznie, to mentalnie jesteś „na pół gwizdka”, co prowadzi do spadku produktywności, satysfakcji i często zmiany branży lub zawodu.


2. Jak rozpoznać, że to właśnie Ciebie to dotyczy

Jeśli zastanawiasz się – czy to tylko chwilowy spadek motywacji czy coś głębszego – oto sygnały, które warto wziąć pod uwagę:

  • brak zapału do rozpoczęcia dnia pracy choć wszystko „jest ok”,
  • częste odkładanie na później, zajmowanie się drobiazgami, by uniknąć głównych zadań,
  • uczucie, że robisz wiele rzeczy, ale tak naprawdę niczego nie kończysz lub nie widzisz efektów,
  • brak poczucia wspólnoty w pracy, brak relacji, izolacja,
  • poczucie „wyczerpania” mimo, że fizycznie nie jesteś przemęczony,
  • nie jesteś smutny ani załamany – po prostu nic Cię nie porusza – „nie czujesz się żywy”.

W firmowym kontekście: jeśli codziennie przychodzisz do pracy, ale czujesz, że nie rozwijasz się, że „stoisz w miejscu”, że czas płynie, a Ty masz wrażenie, że nic się nie zmienia – to objawy.

Więcej informacji znajdziesz tu: https://www.theguardian.com/science/2024/mar/17/how-to-flourish-sociologist-corey-keyes


3. Co powoduje marnienie i dlaczego w pracy tak łatwo o ten stan

Przyczyny są wielorakie – oto kluczowe czynniki, szczególnie w środowisku zawodowym:

  • nadmiar obowiązków, poczucie, że „trzeba nadążać”, presja, że oczekuje się więcej niż możesz dać. Chroniczny stres i brak poczucia kontroli sprzyjają marnieniu,
  • praca, która nie daje poczucia sensu lub nie odpowiada Twoim wartościom – kiedy robisz „zadania”, ale nie widzisz wizji lub wpływu,
  • brak rozwoju – gdy przez długi czas nie czujesz, że się uczysz, że robisz coś nowego lub rozwijasz kompetencje – Keyes mówi o „zatrzymaniu wzrostu” jako istotnym czynniku,
  • izolacja i słabe relacje w pracy – brak poczucia współpracy, brak zaufania do współpracowników,
  • praca staje się głównym (lub jedynym) sensem życia – gdy granice zacierają się (np. e-maile poza godzinami pracy), tracimy odniesienie i łatwiej o wypalenie lub marnienie.

To wszystko tworzy idealne środowisko, by „stać w miejscu” – pracować, ale nie czuć, że idziesz naprzód.


4. Dlaczego warto reagować – skutki pozostawienia problemu

Choć marnienie nie jest depresją ani klasycznym zaburzeniem psychicznym, to jego ignorowanie może mieć poważne konsekwencje.

Osoby „marniejące” są dwukrotnie bardziej narażone na wystąpienie epizodu depresyjnego niż osoby o umiarkowanym dobrostanie. W pracy pojawia się niższa produktywność, dłuższe przestoje, wzrost absencji lub wypadanie z pełnego zaangażowania. Poczucie pustki może prowadzić do decyzji o zmianie pracy lub branży, czasem impulsywnej, co może zwiększyć stres i niepewność.

W perspektywie długofalowej: jeśli nie przywrócisz sobie stanu „kwitnięcia”, tracisz okazję, by pracować z sensem, rozwijać się, świadomie kierować swoją karierą.


5. Jak przejść z marnienia do działania?

1 krok: Uświadomienie i zatrzymanie

  • Rozpocznij od diagnozy – czy to „tylko” zmęczenie, czy stan marnienia? Uświadomienie sobie, że „nie czuję energii” to ważny krok.
  • Przerwij automatyzm – ustal konkretną godzinę, kiedy kończysz pracę i wyłącz powiadomienia e-mail. Ustal granice.
  • Zatrzymaj się i zastanów: co naprawdę w tej pracy daje Ci sens? Co tracisz, jeśli dalej będzie „tak jak jest”?

2 krok: Odzyskanie poczucia celu i znaczenia

  • Odpowiedź na pytania: Dlaczego robię tę pracę? Co chcę osiągnąć? Jak ta praca wpisuje się w mój większy cel?
  • Ustal mikro-cele – niezwiązane tylko z wydajnością, ale z rozwojem: np. nauczyć się nowej umiejętności, poprowadzić mały projekt, wystąpić przed grupą.
  • Buduj relacje – zaufanie w zespole, współpracę. Relacje są jednym z fundamentów dobrostanu.

3 krok: Wprowadź konkretne działania „na już”

  • codzienny 15-minutowy blok na zadanie, które rozwija Cię zawodowo,
  • wybierz jedną rzecz, w której przez tydzień zrobisz „coś inaczej”: np. zadzwonisz do kolegi z pracy, poprosisz o feedback, pomyślisz, co chciałbyś osiągnąć za 6-12 miesięcy,
  • pracuj nad stawianiem granic – konkretna decyzja np. „po 18:00 nie odpisuję na służbowe e-maile” albo „w weekend tylko raz sprawdzam skrzynkę”.

4 krok: Monitorowanie i utrzymanie tempa

  • po 2-3 tygodniach warto spojrzeć wstecz: co się zmieniło? czy czujesz więcej energii? czy pojawia się poczucie „robię coś ważnego”?
  • ustal system wspierający – może to być rozmowa coachingowa, dziennik refleksji, partner do rozwoju, który trzyma Cię za słowo,
  • pracuj nad tym, by odczuwać wzrost i wpływ – niewielkie zwycięstwa budują motywację i przeciwdziałają powrotowi w stan marnienia.

Podsumowanie

„Marnienie” w pracy to realny, choć często niedostrzegany stan – nie depresja, ale brak motywacji, energii i poczucia sensu. To rozróżnienie oraz nazwanie tego stanu może być kluczowe dla osób, które czują, że stoją w miejscu i nie wiedzą, co dalej. Dzięki świadomości, wsparciu i konkretnym działaniom można wyjść z tego stanu. A następnie można wkroczyć w stan „rozwoju”, a praca znów staje się miejscem zaangażowania, wpływu i satysfakcji.

Nie zawsze chodzi o zmianę pracy. Czasem chodzi o odzyskanie życia zawodowego, w którym działamy z sensem i energią.


Jeśli masz poczucie, że w pracy „marniejesz”, nie ignoruj tego sygnału.
Czasem pierwszy krok to po prostu przyjrzenie się temu, co dalej zawodowo.

👉 Zobacz, jak pracuję z kobietami, które utknęły w decyzji, dotyczącej ich życia zawodowego